Czego nauczyła mnie logistyka o zarządzaniu własną energią?

utworzone przez | Bez kategorii | 0 komentarzy

numerologia
szkolenie

Przez lata korporacja była dla mnie czymś, co łatwo można było nazwać klatką.

Miejscem, które zjada energię w zamian za wypłatę.
Miejscem, które daje życie „od urlopu do urlopu”.
Miejscem, które obiecuje szybki rozwój, ale czasem wystawia za niego rachunek, którego nie widać w Excelu.

Po 10 latach w jednej z największych międzynarodowych korporacji widzę to jednak inaczej.

Korporacja bardzo rzadko robi coś wbrew Tobie.

Znacznie częściej stawia Cię przed wyborem.

Bo milczenie też jest decyzją.
Bierność też jest decyzją.
Akceptowanie czegoś przez kolejne miesiące też jest decyzją.

I nawet jeśli podejmujesz ją nieświadomie, jej konsekwencje są bardzo świadome.

Najpierw zgadzasz się na coś przez tydzień.

Potem przez miesiąc.

Potem przez rok.

A dwa lata później budzisz się w miejscu, w którym nigdy nie chciałaś być.

Masz problemy z koncentracją.
Ze snem.
Z trawieniem.
Nie masz energii.

I zaczynasz szukać winnego.

Firmy.
Szefa.
Systemu.
Korporacji.

A czasami problem zaczynał się dużo wcześniej — od decyzji, której nie podjęłaś.


Decyzja to dopiero początek procesu.

Drugim krokiem jest akceptacja.

Nie zmienisz niczego, dopóki nie zaakceptujesz tego, gdzie jesteś.

Nie w sensie: „tak już musi być”.

W sensie: „tak wygląda sytuacja i muszę ją zobaczyć taką, jaka jest, zanim zacznę ją zmieniać”.

Trzeba nazwać rzeczy po imieniu.

Bo trudno dobrać właściwe narzędzie do problemu, którego nie potrafisz zidentyfikować.

Kawy nie mieszasz wykałaczką.

Nie dlatego, że wykałaczka jest zła.

Po prostu nie jest narzędziem do tej operacji.

I dokładnie tak samo działa zarządzanie własną energią.


W logistyce nie rozwiązujesz każdego problemu tym samym sposobem.

Masz proces.

Masz ograniczenia.

Masz zasoby.

Masz priorytety.

Masz punkt początkowy i punkt docelowy.

Masz też zakłócenia, które pojawiają się po drodze.

Z życiem jest podobnie.

A jednak często próbujemy rozwiązywać wszystko jednym narzędziem.

Burnout? Kolejne szkolenie.

Problem z przeciążeniem?
Jeszcze lepsza organizacja czasu.

Mobing?
„Może powinnam być bardziej odporna”.

Toksyczne środowisko?
Jeszcze jeden kurs rozwoju osobistego.

A kiedy wszystko zaczyna się walić — odpalamy LinkedIna i szukamy nowej pracy.

Tylko że nowa praca nie zawsze jest rozwiązaniem.

Czasami jest tylko zmianą lokalizacji problemu.

Bo jeśli nie zamkniesz poprzedniego etapu, zabierzesz go ze sobą.


I tutaj dochodzimy do energii.

Przez lata myślałam o energii jak o czymś, co po prostu mam albo czego nie mam.

Dzisiaj widzę ją bardziej jak zasób logistyczny.

Ograniczony.

Wymagający alokacji.

Którego nie można bez końca ładować do niewłaściwego miejsca.

Złość po zakończeniu projektu.

Żal po odejściu z zespołu.

Potrzeba udowodnienia komuś, że się mylił.

Rozpamiętywanie sytuacji, która już się wydarzyła.

To wszystko pochłania energię.

A energia powinna zasilać samochód.

Nie kałużę obok drogi.

Paliwo ma służyć do jazdy, nie do podpalania pobocza.

Dlatego zamykanie etapów jest tak ważne.

Nie po to, żeby powiedzieć:

„Nic się nie stało”.

Stało się.

Tylko żeby móc powiedzieć:

„To się wydarzyło. Wyciągam z tego wnioski. I jadę dalej.”


Logistyka nauczyła mnie jeszcze jednej rzeczy.

Życie — podobnie jak dobry łańcuch dostaw — jest procesem wieloetapowym, wielowarstwowym i zależnym od wielu zmiennych.

Nie każdą przeszkodę można usunąć.

Nie każdą trasę trzeba kontynuować.

Nie każdy ładunek trzeba wozić w nieskończoność.

I nie każda decyzja musi być decyzją na zawsze.

Ale każda decyzja ma konsekwencje.

Dlatego dziś coraz częściej zadaję sobie nie pytanie:

„Czy dam radę jeszcze trochę?”

Tylko:

„Czy to jest właściwe miejsce, żeby inwestować moją energię?”

Bo być może największą umiejętnością w karierze nie jest nauczyć się pracować coraz więcej.

Być może jest nią nauczyć się rozpoznawać, gdzie Twoja energia naprawdę ma sens.

I odpowiednio dobrać do tego narzędzie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *